
Zadaszenie tarasu jako ochrona przed owadami?
Zadaszenie tarasu jako ochrona przed owadami – dlaczego część tarasów wieczorem przestaje nadawać się do siedzenia?
Wiele osób zakłada, że po wykonaniu zadaszenia tarasu problem komarów zniknie sam. W praktyce część tarasów po zabudowie przyciąga owady jeszcze bardziej niż wcześniej. Wieczorem pod dachem robi się cieplej, światło zaczyna kumulować insekty, a brak przewiewu powoduje, że siedzenie na tarasie staje się zwyczajnie męczące.
Najczęściej problem pojawia się dopiero wtedy, gdy ludzie zaczynają naprawdę korzystać z tarasu wieczorem. Wcześniej siedzieli tam sporadycznie, bo przeszkadzało słońce albo deszcz. Po wykonaniu zadaszenia przestrzeń zaczyna działać zupełnie inaczej. Pojawia się oświetlenie, meble i wieczorne spotkania. Dopiero wtedy okazuje się, że owady są dużo bardziej odczuwalne niż wcześniej.
I właśnie dlatego sam dach bardzo często nie rozwiązuje jeszcze problemu komfortu użytkowania tarasu.
Obejrzyj nasze realizacje w kategorii zadaszenie tarasu
Największy problem zaczyna się od stojącego powietrza i światła
Komary i inne owady najmocniej pojawiają się tam, gdzie pod dachem robi się ciepło i duszno. Bardzo dobrze widać to przy szczelniejszych zabudowach albo tarasach otoczonych zielenią. Wieczorem pod zadaszeniem tarasu zbiera się ciepłe powietrze, a owady zaczynają krążyć wokół światła.
Ogromne znaczenie ma samo oświetlenie tarasu. Jedna mocna lampa zamontowana centralnie pod dachem potrafi działać jak magnes na owady. Dużo lepiej sprawdza się światło rozproszone i delikatniejsze oświetlenie strefowe. Coraz częściej nowoczesne tarasy wykorzystują podświetlenia ukryte w belkach albo boczne światło o mniejszej intensywności. Dzięki temu przestrzeń nadal pozostaje komfortowa wieczorem, ale nie przyciąga owadów tak agresywnie jak klasyczne mocne oświetlenie.
Najgorzej działają tarasy całkowicie otwarte od strony ogrodu, ale jednocześnie mocno zamknięte od góry. Powietrze praktycznie stoi pod dachem i wieczorem robi się idealne środowisko dla owadów.
Co faktycznie działa przeciw owadom na tarasie?
W praktyce największą różnicę bardzo rzadko robi sam dach. Znacznie ważniejsze jest ograniczenie miejsc, przez które owady wpadają pod zadaszenie wieczorem. Dlatego przy nowoczesnych tarasach coraz częściej stosuje się screeny, żaluzje albo lekkie zabudowy boczne, które pozwalają częściowo zamknąć przestrzeń po zmroku bez całkowitego blokowania przewiewu.
Bardzo dużą różnicę daje również samo oświetlenie. Mocne światło zamontowane centralnie pod dachem działa jak magnes na owady. Znacznie lepiej sprawdzają się rozproszone źródła światła ukryte w belkach albo boczne podświetlenie strefowe o mniejszej intensywności.
W praktyce dobrze działają również wentylatory sufitowe albo boczne ruchy powietrza. Komary dużo gorzej radzą sobie w miejscach, gdzie powietrze stale się porusza. Dlatego tarasy z naturalnym przewiewem zwykle są znacznie bardziej komfortowe wieczorem niż całkowicie zamknięte zabudowy bez wentylacji.
Przy domach położonych blisko lasu albo zbiorników wodnych bardzo często dopiero połączenie kilku elementów daje wyraźny efekt. Samo zadaszenie chroni przed deszczem, ale dopiero odpowiednia zabudowa boczna, przewiew i dobrze zaprojektowane światło realnie ograniczają problem owadów.

Sam dach bardzo rzadko rozwiązuje problem
To jedna z rzeczy, które dobrze widać dopiero po czasie. Wiele osób skupia się wyłącznie na pokryciu dachowym, a tymczasem największą różnicę bardzo często robią elementy boczne.
Przy nowoczesnych zadaszeniach tarasu coraz częściej pojawiają się screeny, żaluzje albo lekkie przeszklenia strefowe. I nie chodzi tutaj wyłącznie o ochronę przed wiatrem czy prywatność. Takie rozwiązania bardzo często pomagają ograniczyć ilość owadów wpadających pod dach wieczorem.
Szczególnie mocno widać to przy tarasach położonych blisko lasu, zbiorników wodnych albo dużej ilości zieleni. W takich miejscach sam dach zwykle nie wystarcza, żeby komfortowo korzystać z przestrzeni po zmroku.
Przeczytaj wpis o osłonach tarasowych
Najtrudniejsze są tarasy bez przewiewu
To bardzo częsty problem przy mocniej zabudowanych konstrukcjach. Ludzie chcą osłonić taras przed deszczem i wiatrem, ale po zamknięciu kilku stron przestrzeń zaczyna tracić naturalny przepływ powietrza.
Wieczorem pod dachem robi się cieplej, bardziej wilgotno i dużo duszniej niż w otwartej części ogrodu. W takich warunkach owady pojawiają się dużo szybciej. Szczególnie latem, kiedy dach i drewno oddają zgromadzone ciepło jeszcze przez wiele godzin po zachodzie słońca.
Dlatego zabudowa tarasu coraz częściej projektowana jest tak, żeby ograniczać owady, ale jednocześnie nie zamykać całkowicie przepływu powietrza. To właśnie tutaj bardzo dobrze działają żaluzje albo częściowe osłony typu moskitiera, które pozwalają zachować przewiew zamiast tworzyć szczelną zamkniętą przestrzeń.

Tarasy przy lesie i wodzie zawsze będą trudniejsze
Niektórych warunków po prostu nie da się całkowicie wyeliminować. Jeżeli dom stoi blisko lasu, rzeki albo bardzo gęstej zieleni, problem owadów zwykle będzie większy niezależnie od samego zadaszenia.
W takich miejscach bardzo dobrze widać różnicę pomiędzy tarasem używanym sporadycznie a przestrzenią, z której korzysta się codziennie wieczorem. Im dłużej świeci światło pod dachem i im więcej ciepła zostaje pod konstrukcją, tym mocniej owady zaczynają gromadzić się wokół tarasu.
To właśnie dlatego w wielu nowoczesnych realizacjach tarasowych coraz większe znaczenie ma możliwość częściowego zamknięcia przestrzeni po zmroku. Nie po to, żeby robić z tarasu ogród zimowy, ale po prostu po to, żeby dało się normalnie siedzieć wieczorem bez ciągłej walki z owadami.

Część ludzi dopiero po zadaszeniu zaczyna naprawdę używać tarasu
To bardzo częsta sytuacja. Przed wykonaniem zadaszenia tarasu przestrzeń była używana głównie w ciągu dnia i przy dobrej pogodzie. Po zabudowie taras zaczyna działać zupełnie inaczej. Pojawiają się wieczorne spotkania, dłuższe siedzenie na zewnątrz i regularne korzystanie z przestrzeni po zmroku.
I właśnie wtedy problem owadów zaczyna być dużo bardziej widoczny niż wcześniej.
Dlatego nowoczesne zadaszenie tarasu coraz rzadziej projektuje się wyłącznie jako ochronę przed deszczem. Dzisiaj bardzo ważny jest również komfort korzystania z przestrzeni wieczorem i możliwość częściowego odcięcia się od tego, co dzieje się wokół tarasu po zmroku.
Zobacz zadaszenia z zabudową żaluzjami i szkłem
Komfort tarasu po zmroku zależy bardziej od całej zabudowy niż od samego dachu
W praktyce właśnie to najlepiej widać po gotowych realizacjach. Sam dach daje ochronę przed słońcem i deszczem, ale bardzo często nie rozwiązuje jeszcze problemu owadów.
Największą różnicę robi zwykle sposób wentylacji przestrzeni, rozmieszczenie światła i możliwość częściowego ograniczenia otwarcia tarasu od strony ogrodu. To właśnie dlatego nowoczesne tarasy z zabudową coraz częściej działają jak dodatkowa strefa użytkowa domu, a nie tylko zadaszone miejsce na stół i krzesła.










